BARBADOS | PRZEWODNIK CZ.1 Pomysł na urlop, czyli wszystko co musisz wiedzieć przed podróżą

Barbados już z nazwy brzmi tak egzotycznie, że zanim uzbieramy kilkucyfrową sumkę na koncie nie rozglądamy się nawet za tym kierunkiem. Ja tez tak uważałam, ale do czasu. Sprawdź jak bardzo się rozczarowałam i jak spędzić egzotyczne karaibskie wakacje w przystępnej cenie.

Pomysł na nasze karaibskie wakacje był niemal tak spontaniczny jak zakup kawy w ulicznej sieciówce. Ej są bilety na Barbados na listopad, lecimy ? Nie minęło 5 min, decyzja była podjęta, a w głowie już kiełkował plan. Dla tych mniej szurniętych postaram się opowiedzieć dlaczego Barbados to świetny pomysł na urlop.

DLACZEGO WARTO TAM JECHAĆ

Nie skłamię, jeżeli powiem, że to była miłość od pierwszego wejrzenia. Barbados urzekł mnie od pierwszych chwil. To miejsce tak idealne, że aż szkoda gadać.

Jestem absolutnym fanem przyrody i spokoju. Na wakacje w metropolii muszę mieć jak to mówią fazę. Daleka jestem od imprezowych urlopów w nadmorskich kurortach rodem z pamiętników z wakacji gdzie stragan przeplata się z kebabem, a wszystko okraszone jest tabunami wczasowiczów gnających co rano na leżak. Zdecydowanie wybieram relaks wśród natury i wyspa ta to był strzał w dziesiątkę.

Na Barbadosie czas płynie jakby wolniej, ludzie są tak pozytywni, mega otwarci i wyluzowani, że gęba sama się cieszy. Nie trzeba nawet daleko iść, żeby spędzić dzień na rajskiej plaży i nie spotkać na niej żywej duszy. Tylko Ty, piasek i ocean. Czy można prosić o więcej ? Idylla bez kramików, gofrów, kapsli po piwie i echem odbijającego się kup pan. 

bVpABsluQg6oiAUDfa80OA_largepv_1699

Wyspa ta nie jest aż tak modna, co jest jej największym atutem. Jak kocham Tajlandię nad życie razem z jej całym rozgardiaszem, smrodem i zgiełkiem, tak uważam, że nigdzie tak nie wypoczęłam i tak nie nacieszyłam oczu jak na Barbadosie. Turystów jest naprawdę niewielu, głównie starszyzna z Anglii czy Francji zaczytująca się w bestsellerach na plażach swoich kurortów.

Barbados to wybór dla tych, którzy cenią sobie spokój, ciszę, rajskie widoki, piękne plaże z turkusową wodą oceanu z miałkim białym piaskiem, soczyście zieloną egzotyczną roślinność i z roztańczonymi w rytmach reggae mieszkańcami. Jeżeli właśnie pomyślałeś sobie, że  staram się zareklamować tu wakacje rodem z domu spokojnej starości na pewno zmienisz zdanie po pierwszej przejażdżce reggaebusem, który, jakby nie patrzeć, pełni tu rolę transportu publicznego 🙂

wnLzmafJTZOSc8HAbDdIsg_largepv_1698

Nie samą plażą człowiek żyje na wakacjach, chociaż bywają i tacy. Barbados to też pyszne, świeże jedzenie, słońce, świetna muzyka, taniec i pozytywni ludzie. Dodatkowym atutem jest język. Językiem urzędowym jest angielski, więc w dzisiejszych czasach chyba nikt nie będzie miał problemów, żeby się dogadać.

JAK SIĘ DOSTAĆ

aeroplane-air-air-travel-723240.jpg

Barbados choć niepodległy należy do Brytyjskiej Wspólnoty Narodów i często nawet nazywany jest małą Anglią. Nie trudno jest się więc domyśleć, że najlepsze ceny biletów zaproponują nam z Londynu i tak przy dobrych wiatrach i sprzyjających promocjach możemy upolować bilet nawet za 1400 zł.

Całkiem nieźle jak na tak egzotyczną destynację. Jeżeli chcemy jednak lecieć bezpośrednio z Polski to będzie to koszt rzędu 2200 z hakiem. Nadal nie tak źle. Najtaniej wyjdzie nam zapewne czarter z TUI lub podobnych, ale tu musimy być elastyczni, bo są to zazwyczaj opcje last minute.

Jak kto uparty i ma dużo czasu, można też wybrać się w rejs 🙂

PIENIĄDZE

Oficjalną walutą na wyspie jest dolar barbadoski (BBD), ale wszędzie można zapłacić dolarami amerykańskimi i to właśnie tę walutę polecamy zabrać ze sobą. Płacąc dolarem amerykańskim resztę dostaniesz w dolarach barbadoskich więc temat kantorów jest jakby nieaktualny, wystarczy mieć ze sobą USD. Wszystko i wszyscy mają ten sam przelicznik 1USD=2BBD i tak też kalkulowane są ceny.

WIZA

Wiza nie jest wymagana, jeżeli planujesz pobyt nie dłuższy niż 3 miesiące. Jak to zwykle bywa inny pobyt niż turystyczny wymaga wizy. Musisz mieć jednak bilet powrotny. Nie jest wymagane okazanie środków finansowych na czas pobytu.

Przygotuj się na długą kolejkę na lotnisku do stanowiska celnego. Zazwyczaj przylatuje kilka samolotów na raz i czas spędzony w ogonku do stanowiska celnego dłuży się niemiłosiernie. Nie pomaga też brak klimatyzacji. Nic to jednak wobec perspektywy bajecznych wczasów pod palmą, które za chwilę mają się rozpocząć.

SZCZEPIENIA

Jeżeli chodzi o szczepienia to wymagane jest szczepienie przeciw żółtej febrze, ale tylko jeżeli podróżujesz z krajów zagrożonych występowaniem.

Jeżeli chodzi o inne szczepienia nie są wymagane, a jedynie zalecanym jest szczepić się przeciw durowi brzusznemu. My nie wykonywaliśmy żadnych szczepień przed podróżą, a jedynie zachowaliśmy zdrowy rozsądek będąc już na miejscu. Nie jedliśmy rzeczy surowych, nie piliśmy kranówki. Warunki sanitarne na miejscu są naprawdę w porządku.

Pamiętaj, że nie jestem lekarzem, a jedynie dzielę się swoją opinią i doświadczeniem. Wiadomo, każdy dokonuje własnych wyborów. Przed podróżą warto jest skorzystać z porady lekarskiej.

TRANSPORT

asphalt-bus-stop-close-up-1260437.jpg

Transport publiczny na Barbadosie jest bardzo dobrze rozwinięty i praktycznie wszędzie da się dojechać autobusem. Opłata jest stała i zawsze wynosi tyle samo (2BBD=1USD) bez względu na trasę. Jeżeli zdecydujesz się na przejażdżkę pamiętaj, że kierowca akceptuje płatność tylko w lokalnej walucie. Przystanki autobusowe są natomiast bardzo słabo oznaczone. Poza miastem to zazwyczaj niewielki słupek z czerwoną tarczą ustawiony w szczerym polu. Mimo to polecam ten sposób komunikacji. My dzięki niemu za niewielką kwotę zwiedziliśmy całą wyspę.

Poza transportem publicznym jest też transport prywatny, tak zwane ZR-y (ZR vans). To małe prywatne busiki, które zazwyczaj przemieszczają się na krótszych, tych bardziej popularnych trasach. Podróż tym środkiem komunikacji to przygoda sama w sobie. Kierowcy przemieszczają się z zawrotną prędkością, często na przekór wszystkim przepisom, wewnątrz gra bardzo głośna muzyka, a ludzi do środka upycha się prawie nogą (nie istnieje tu przewidziana liczba miejsc, tyle ile się upchnie tle pojedzie). W każdym busie jeździ nawet specjalny człowiek, którego ja nazywam naganiacz-upychacz, którego to zadaniem jest zbierać pasażerów po trasie zachęcając do podwózki oraz upychanie ich do i tak już przepełnionego van-a. Często, gęsto naganiacz-upychacz po zapakowaniu pojazdu jedzie przyczepiony jedną ręką na zewnątrz pojazdu. Dla przeciętnego europejczyka pierwsza przejażdżka tym osobliwym pojazdem to nie lada przeżycie 🙂

I jak? Poczułeś się chociaż trochę zachęcony by wybrać się w podróż w tym egzotycznym kierunku? A może wciąż są pytania, które pozostają bez odpowiedzi? Daj znać w komentarzu, chętnie podyskutujemy. 

Wkrótce na blogu cz. 2 przewodnika po Barbadosie, a w niej pomysły na to co zobaczyć i jak tam dotrzeć. Nie zabraknie też paru ciekawostek.

podpis-Marta

2 myśli na temat “BARBADOS | PRZEWODNIK CZ.1 Pomysł na urlop, czyli wszystko co musisz wiedzieć przed podróżą

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.