TAJLANDIA – 10 RZECZY, KTÓRYCH LEPIEJ NIE ZABIERAĆ NA WAKACJE

Myślę, że większość tych, którzy wybierają się na swoje pierwsze egzotyczne wakacje zadaje sobie to samo pytanie – co ze sobą zabrać na wyjazd. Nie znam statystyk, ale z moich obserwacji wynika, że jak ruszamy gdzieś dalej to zazwyczaj jest to Azja, a tam zwykle pada na Tajlandię na początek. Dziś nie powiem Ci, co zabrać ze sobą na urlop, a przewrotnie doradzę Ci, czego nie brać. Uwierz, że im lżej, tym lepiej, zwłaszcza gdy wybierasz się w podróż w typowym dla Tajlandii stylu – backpackerskim.

Na wstępie zaznaczę, że każdy z nas jest inny i dla jednego rzecz zbyteczna to dla drugiego totalny must have, bez którego nie wyobraża sobie urlopu. Postaram się przybliżyć Ci moje podejście do pakowania w wersji Light.

1. SPRAY NA KOMARY

Nie twierdzę, żeby nie stosować wcale, a wręcz przeciwnie. Twierdzę jednak, że na lokalne robactwo najlepiej stosować lokalne specyfiki. Nie inaczej jest z komarami. Po wielokrotnych testach stwierdzam, że preparat przywieziony z Polski nie radził sobie tak dobrze z komarami, jak ten zakupiony w lokalnym sklepie. Według mnie lepiej zaopatrzyć się na miejscu również dlatego, że preparaty z dużym DEET są znacznie tańsze. Niezaprzeczalnie będąc w Azji trzeba chronić się przed ukąszeniami, bo z Dengą czy Malarią nie ma żartów, więc lepiej robić to skutecznie. Środki na komary do nabycia są w każdym 7-Eleven.

2. PRZYBORY TOALETOWE

Jeszcze do niedawna na każde wakacje zbroiłam się jak na wojnę w kwestii kosmetyków toaletowych, kolorowych i wszelkich potrzebnych przyborów i akcesoriów. W efekcie kosmetyczka (a zazwyczaj 2 lub 3) zajmowały mi połowe walizki. Aż w końcu zadałam sobie pytanie – po co? Przecież w większości miejsc, do których jedziemy są sklepy. Większość tego, co nam potrzeba można kupić na miejscu w zbliżonych, a czasem nawet lepszych cenach. Do tej pory jadąć na 2 tygodniowe wakacje zdarzało mi się wziąć 2 żele pod prysznic, bo co jak zabraknie? Dziś zabieram potrzebne minimum, resztę kupuję na bieżąco. Na egzotyczne wyprawy nie biorę też kosmetyków kolorowych, gdyż wychodzę z założenia, że są totalnie zbyteczne, ale w tym przypadku to już kwestia nastawienia. Wiem, że po 11 godzinach w samolocie make-up i tak wygląda tragicznie, a w 30-stopniowym upale i wilgotności siegającej 80% cokolwiek nałożymy na twarz spływa w mgnieniu oka, więc kosmetyki kolorowe grzecznie czekają w domu.

3. JEDZENIE

Zdarza się, że ludzie pakują na podróż konserwy, pasztety i inne tego typu specyfiki, bo przecież przezorny zawsze ubezpieczony. W przypadku Tajlandii (wg mnie jest to zbyteczne w każdym zakątku Świata) jest to wręcz niewskazane, gdyż to raj dla podniebienia. Jedzenie jest pyszne, łatwo dostępne i tanie. Nie można prosić o więcej. W zależności od preferencji posilić się możemy począwszy od ulicznych straganów, po wykwintne restauracje (np. w Bangkoku). Jedzenie jest wyśmienite, więc jak to mówią, nie ma po co zabierać drewna do lasu. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. W najgorszym wypadku tosty z 7-Eleven dają radę.

Blog post 4 - Tajlandia jedzenie.png
photo: Eat Well and Travel on

 

4. WALIZKA

Walizka czy plecak? Jedna i druga metoda pakowania się na wakacje ma swoich zwolenników, jak i przeciwników i nic w tym złego. Ja jestem z tych, co lubią wygodę i walizka sprawdza się idealne na wypady w niektóre zakątki Świata, ale nie do Tajlandii. Oczywiscie będą i tacy, którzy stwierdzą, że walizka jest cool i nie widzę z tym problemu. Pozostaje jeszcze kwestia stylu, w jakim spedzasz wakacje, bo jak podróż kończy się w hotelu, do którego jedziesz wprost z lotniska by zostać tam na 2-3 tygodnie to przyznam Ci rację, walizka spełni swoją role.

Sytuacja zmienia się, gdy wybierasz się na wakacje w stylu ‚to-tu-to-tam’. Wyobraź sobie przemieszczanie się z wyspy na wyspę promem, a nie rzadko typowym tajskim long-tail-boat czy zwykła motorówką. Widzisz siebie jak wysiadasz z łódki do wody po kolana (optymistyczny wariant) z 20 kg walizką by potem ciągnąć ja po plaży? Na niektórych wysepkach próżno szukać chodnika, czy ulicy, nie wspominając o transporcie więc w najgorszym wypadku będziesz ją nieść. Serio, plecak daje radę i im lżejszy tym lepszy.

Blog post 4 - Tajlandia bagaż.jpg
photo: Eat Well and Trave on

5. UBRANIA

Brzmi kontrowersyjnie, prawda? Spokojnie, nie mam na myślij żeby spędzić urlop w jednych ‚majtkach’. W myśl zasady im lżej tym lepiej proponuję ograniczyć się do kilku t-shirtów, pary shortów i japonek. W Tajlandii na każdym kroku są pralnie, naprawdę tanie. Kilogram prania to koszt ok 4-5 zł, a twoje ubrania zostaną uprane i pięknie uprasowane już następnego dnia. Z powodzeniem pranie można też zrobić samemu. Publiczne pralki można spotkać często przy sklepach czy hostelach. Nie wiem jak Ty, ale dla mnie super rozwiązanie by nie brać tony rzeczy na wyjazd.

20161130_090856
photo: Eat Well and Travel On

6. BUTY 

Były juz ubrania teraz czas na buty. O ile do samolotu czy autobusy warto mieć jakieś zakryte obuwie ( Tajowie kochają klimatyzację i sobie nie żałują, zdarzało się już podróżować w 16°C ) tak gwarantuje Ci, że większośc urlopu spędzisz w klapkach. Z tego co widziałam większość ludzi nosi głównie japonki  sandaly. Jest to wygodne także z tego względu, że do sklepów, świątyń, hosteli wchodzimy boso. Oczywiście wszystko zależy od Ciebie i Twoich preferencji. Jeżeli masz w planach iść w Bangkoku wieczorem na drinka czy kolację do jednego ze SkyBar-ów to faktycznie buty zakryte i ogólnie strój, nazwijmy to wyjściowy, jest nieodzowny. Dress code jest tam respektowany i raczej nie wejdziemy w stroju plażowicza. Jak nie masz takich planów para trampek i japonki wystarczą 🙂

7. PRZEJSCIÓWKA DO GNIAZDKA

W Tajlandii nie będziesz jej raczej potrzebować, polskie sprzęty pasują, a przynajmniej my nie mieliśmy problemów. Jeżeli zdarzy się, że jednak nie będzie pasować do gniazdka na ratunek jak zawsze przychodzi sieć sklepów 7-Eleven.

Warto natomiast sprawdzić jak się sprawy mają w miejscu międzylądowania. Jeżeli zdarzy się, że będziemy musieli podładować aparat czy telefon, czy o zgrozo spóźnimy się na lot i będziemy mieć przymusowy postój w kraju, warto jest mieć wtedy przy sobie adapter. Jeżeli mamy lot bezpośredni, lub też międzylądowanie w jakimś europejskim porcie nie zaprzątałabym sobie tym głowy.

Blog post 4 - Tajlandia przejściówki.jpg
photo: Eat Well and Travel on

8. PAPIEROWE MAPY

W dzisiejszych czasach chyba już rzadko kiedy korzystamy z map papierowych. W większosci miejsc można już korzystać z map offline, co jest niezwykle wygodne.

Z reguły na wakacje na własną rękę zabieramy też papierowe przewodniki, które zazwyczaj są grube i bardzo ciężkie. Warto rozejrzeć się czy nie występują w postaci ebooka lub też można ewentualnie zakupić wersję standardową i zrobić zdjęcia ciekawszych stron przed wyjściem, aby nie taszczyć go wszędzie ze sobą.

9. ŚPIWÓR 

Nie widzę zastosowania dla tego gadżetu, choć być może znajdą się i tacy, dla których jest to absolutny must have. Jedyne co przychodzi mi na myśl, to ewentualnie zastosowanie dla cienkiego prześcieradła, które zazwyczaj jest dołączone do śpiwora. W niektórych hostelach, zwłaszcza w mniej turystycznych miejscach Azji może nam się trafić pościel wątpliwej czystości. Wtedy z pomocą może nam przyjść taki cienki śpiworek. Nie straszne nam wtedy nieprzyjemne hotelowe poszewki. Dodatkowo może spełniać rolę świetnej moskitiery.

10. PRZEPISY CELNE

Uważam, że warto przed wylotem do każdego kraju sprawdzić lokalne przepisy celne. Czasami niektóre rzeczy, które dla nas wydają się być OK, w danym regionie są zabronione lub dozwolone w limitowanych ilościach. Zamiast narobić sobie niepotrzebnych problemów warto spojrzeć na listę rzeczy zabronionych.

Ciekawe czy któreś z tych rzeczy były na Twojej liście. Daj znać co u Ciebie okazało się zbyteczne.

Wpadnij też zobaczyć co słychać na Instagramie klik klik 

 

cropped-img_406416.png

 

Zamieszczając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobywych użytych do przesłania  komenatrza. Podanie danych jest dobrowolne. Zostałem poinformowany, że przysługuje mi prawo dostępu do moich danych, możliwość ich poprawienia, żądania zaprzestania ich przetwarzania.

 

 

 

 

 

Jedna myśl na temat “TAJLANDIA – 10 RZECZY, KTÓRYCH LEPIEJ NIE ZABIERAĆ NA WAKACJE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.